Tresna – najpiękniejsze odkrycie 2017

Tresna – najpiękniejsze odkrycie 2017

Może zacznę od tego jak trafiliśmy na Tresną. Bardzo chciałam pojechać nad Jezioro Żywieckie, ponieważ moja ostatnia wizyta nad nim (w okolicy Góry Żar) była w celach zawodowych  i nie miałam możliwości na spokojnie nacieszyć się jeziorem. Chciałam by z miejsca, do którego się wybierzemy były piękne widoki na jezioro i góry. Przeglądając zdjęcia Jeziora Żywieckiego w internecie, trafiłam na Tresną, o której nigdy wcześniej nie słyszałam choć leży w Beskidach. Okazała się ona być strzałem w dziesiątkę jeśli chodzi o atrakcyjne widoki!

Tresna to miejscowość położona nieopodal Żywca, w pięknym zakątku Beskidu Małego, gdzie góry spotykają się z taflą Jeziora Żywieckiego. Leży w zielonej dolinie rzeki Soły.

Odwiedziliśmy to miejsce w połowie września. Pogoda tego dnia była idealna na wycieczkę – piękne słońce, błękitne niebo, lekki wietrzyk. Można powiedzieć, że były to już ostatki lata.

Jak się okazało Tresna na żywo wyglądała jeszcze piękniej niż na zdjęciach. Do tego to kameralne miejsce, co jak wiecie uwielbiamy 🙂 Od razu przy wjeździe do miasteczka rzuciła nam się w oczy Zapora Wodna, która została zbudowana na rzece Soła w latach 1960-1966. Roztacza się z niej wspaniały widok z jednej strony na Jezioro Żywieckie z pływającym sprzętem wodnym, a z drugiej strony na rzekę Sołę i w oddali widoczną Górę Żar. Zapora to symbol turystyczny Tresnej – największa atrakcja w okolicy! Szczególnie upodobali sobie ją motocykliści, którzy lubią się przy niej zatrzymać, odetchnąć.

Jednak dla nas najlepszym wizualnie i duchowo przeżyciem był spacer brzegiem Jeziora Żywieckiego tzw bulwarem spacerowym w Tresnej, oczywiście w tempie slow 😉 Stąd idealnie było widać odbijające się w wodzie promienie słońca, pływające żaglówki i łodzie oraz przepiękne góry w tle. Coś niezapomnianego! Dlatego spacer tą samą ścieżką powtórzyliśmy przed wyjazdem jeszcze raz i nawet zrobiliśmy sobie selfie 🙂 Co u nas jest rzadkością, ze względu na to, że nie bardzo lubię siebie oglądać na zdjęciach 😉

Słońce, woda, góry to połączenie, które zawsze robi na mnie największe wrażenie estetyczno – duchowe! Za każdym razem kiedy patrzę na zdjęcia z tego miejsca, namiastka tamtych odczuć powraca 🙂 Wy też tak macie?

Z ciekawostek dodam, że inna nazwa Tresnej to Trześnia, a nawet trefna, gdyż trefna była góra, na której kamienie się łamały i waliły wprost do rzeki Soły.

Wypad na koniec letniego sezonu do Tresnej był świetnym wyborem! 🙂 Gorąco polecamy Wam wybranie się w to miejsce – koniecznie w słoneczny dzień! 🙂

PS. Jako, że promujemy ideę, że nie trzeba mieć nie wiadomo jakiego i nie wiadomo ile ważącego sprzętu, żeby robić ciekawe zdjęcia, wszystkie fotografie wykonujemy aparatami wbudowanymi w telefony Xiaomi Redmi 4s i obrabiamy w edytorze z Instagrama lub Google Zdjęcia. Fotografia mobilna jest fajna i lekka! Polecamy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *